ARIA

ARIA

Taka mała magiczna kopertka zabłyszczała dziś na naszym telefonie, a my czytając jej zawartość poczuliśmy się jak zakochane nastolatki, które kilkadziesiąt razy przeglądają miłosne SMSy czując przy tym szum w głowie , motyle w brzucholach  i ogromną miłość w sercu . Aria już kilka dni temu pojechała do nowej rodziny, uczciwie na próbnych spacerach udzielając informacji, że łatwe życie to z nią nie będzie . Ciągnęła Panią Anię jak lokomotywa, skakała jak kangur nieustająco i podgryzała rękawy tańcząc przy tym w rytm muzyki techno. Ale cóż jak to się mówi miłość ślepa jest…………………… Nie będziemy już więcej pisać i wklejamy za to wiersz płynący prosto z pychola Ari, bo po jego przeczytaniu wszystko już będzie dla Was jasne.

Przepraszam, że … dotąd nie pisałam,
choć krótkiej relacji nie zdałam,
bo pomimo, iż taki zamiar od samego przyjazdu miałam
to … tyyyle nowego do obwąchania i zapoznania
na swej psiej głowie miałam ….
A więc „króciutko”:
-przejazd suuper- dzielna byłam
– potem zwiedzanie, bieganie i całego terenu rozpoznawanie
– ma „pani” sądziła, że już ustanie bądź nas w ogrodzie ranek zastanie wskazane wiec było już na posiłek i spoczynek do największego „podziemnego pokoju” się udanie .
Dnia następnego i kolejnego zaś było mi dane nowej „koleżanki” poznanie i …. ogromnej radości z tej przyjemności okiełznanie
No a wczoraj, kto by pomyślał, że to już tak szybko się stanie,
że … me klapnięte uszko „na dobre” stanie.
Mogłoby jeszcze długo tak trwać me psie ogonem merdanie i w słowach mej radości przekazywanie, jednak niech mej historii na nowych kartach zapisywanie w nowej wiadomości się już stanie …
do usłyszenia i zobaczenia – ARIA

Pani Aniu, Panie Józefie nie jesteśmy w stanie wystukać na klawiaturze tego co czujemy. Dziękujemy z całego serca za najcudowniejszy domek i kochającą rodzinę dla naszej Srebrnej Królewny

 

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *