ORBIT

 

ORBIT

ORBIT

Czas już poznać tego liska,

Podopieczny Przytuliska…

Orbit, Pysio, nasz Pysiaczek,

Schrupie chętnie każdy smaczek.

Przez czas długi sobie czeka,

Wypatrując wciąż człowieka.

Kogoś kto Pyśka pokocha,

I przygarnie w dom pieszczocha.

To kudłaty nasz Obritek,

Dentystycznych nie chce nitek.

Bo uśmieszek ma przecudny,

A dzień w kojcu bardzo nudny!

Lecz u Pysia tez jest tak,

Choć inaczej niż chce świat,

Orbit nie każdego lubi,

Czasem sam się w tym już gubi.

Lecz wystarczy czasu chwila,

By z Pysia zrobić pupila.

By przekonać go do siebie,

By Orbit pokochał Ciebie!

Jednych lubi innych mniej,

I tak mija cały dzień.

Raz powarczy raz przytuli,

Bo Pysiowi brak matuli.

Brak miłości od człowieka,

Ciągle na nią Orbit czeka,

Ciągle znaleźć jej nie możne,

Może ktoś mu w tym pomoże?