KARBON

KARBON

Przybył niczym Kosmita w magicznym UFO z nieznanej planety ……………. nie wiadomo skąd, nie wiadomo kiedy wtargnął na teren przytuliska i zajął najwygodniejszy kojec z najlepszymi piernatami ☺️. Pierwsze trzy tygodnie komunikacji z Przystojniakiem młodym przypominały również nieznany kosmiczny język. Każdy dotyk wywoływał pisk i lament, nie było mowy o spacerach ubraniu obroży i pogadankach w kojcowej izbie, lecz…………………………… Karbonek Naszwpadł jak śliwka w kompot, zakochał się na maxa, a wybranka jego serca przejęła i ciało we władanie. Dziś jest uśmiech , są zabawy, jest szkolonko i wspólne buszowanie po nadsańskich zaroślach. Kawaler na wydaniu ma skłonności jednak wielkie do miłosnych podbojów , zatem ten tego może jakaś piękna Panna zechce go usidlić na zawsze?
Ps. Takie tam ogłoszenie matrymonialne Karbonek wysyła oczekując oczywiście Kandydatek Wspaniałych (majątek nieistotny i wiek również .